(4.12.2016) Mikołajki w Elektrownii


Bajeczne Mikołajki w „Elektrowni”

To były bajeczne Mikołajki w „Elektrowni”
Zaczarowane bajki, ciepły głos aktorów i mikołajkowy nastrój. W niedzielę w czytelni Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia” odbyło się mikołajkowe spotkanie dzieci z aktorami Teatru Powszechnego im. Jana Kochanowskiego. Ten zaczarowany dzień był przeznaczony dla dzieci w wieku 4-10 lat. Chętnych nie brakowało, czytelnia „Elektrowni” była wypełniona niemal po brzegi. Katarzyna Dorosińska i Marek Braun wybrali bajkę „Skąd św. Mikołaj bierze prezenty?”, czytali ją na dwa głosy, co bardzo przypadło dzieciaczkom do gustu. Aktorzy wpadli na bardzo oryginalny pomysł i do świątecznej skarpety powrzucali karteczki z pytaniami dotyczącymi bajki.
- To już taki świąteczny czas, rośnie napięcie przed świętami, atmosfera zaczyna już być bardzo mikołajkowa. Stąd nasz wybór bajki i pytań – mówili Katarzyna Dorosińska i Marek Braun.
Bajki czytała także aktorka teatru Izabela Brejtkop, która wybrała wiersz „Szelmostwa lisa Witalisa” Jana Brzechwy. Dzieci z zaciekawieniem słuchały ciepłego głosu aktorki, która zapytała też dzieci czy napisały już listy do św. Mikołaja. Okazało się, że większość zrobiła to już w listopadzie, by mieć pewność, że listy dojdą na czas. Mikołaj wymarzył sobie wspólnie z bratem Olkiem zamek z żubrem, a Oskar poprosił św. Mikołaja o transformersa. Wszystkie dzieci otrzymały słodki poczęstunek: słodkie bułki z piekarni Fogiel&Fogiel, soczki od Cafe Elektrownia oraz cukierki od anonimowego sponsora.
Na koniec dzieci podczas mini warsztatów artystycznych dowiedziały się od naszego pracownika co mieściło się dawniej w budynku siedziby Mazowieckiego Centrum Sztuki Współczesnej „Elektrownia”. Dowiedziały się też co to jest elektrownia. Same także wymieniały w jaki sposób można wytwarzać prąd. Spotkanie zakończyło się zwiedzaniem wystawy Tomasza Sikorskiego FREE ENERGY. Na zakończenie nasi goście wymusili na rodzicach obietnicę, że jeszcze tu wrócą. Tym razem do kina.
Rodzice i dzieci byli zachwyceni niedzielą spędzoną w „Elektrowni”. – Znałem bajkę o lisie, mama mi ją często czyta, ale lubię jej słuchać – mówił Olek, który był zachwycony także warsztatami.
To bardzo fajny pomysł na spotkania dla dzieci, przy okazji zapoznają się ze sztuką, w ciekawy i nienachalny sposób – mówiła Katarzyna Marzec, mama Olka i Mikołaja.

To pierwsze, ale z pewnością nie ostatnia tego typu impreza w „Elektrowni”. Zapraszamy do zapisywanie się do naszego newslettera. Wystarczy wysłać e-mail pod adres kinga-marketing@elektrownia.art.pl.